HORYZONT KOSMOLOGICZNY.
Odkryte przez Hubble’a prawo ekspansji wszechświata:
v = H*d sugeruje natychmiast, że istnieje pewna maksymalna odległość ‘d’ , przy której prędkość oddalania się obiektów równa się prędkości światła (v = c) . Gdyby parametr Hubble’a był wielkością stałą w czasie (H = Ho) to obliczenie owej maksymalnej odległości byłoby trywialneW rozdziale "Prawo Hubble’a
” przedstawiona była formuła Mattiga określająca obecną odległość ‘do’ do obiektu o przesunięciu ku czerwieni równym ‘z’. Dla wszechświata o geometrii euklidesowej formuła ta miała postać:
(1)
Gdy
to
a tym samym 
Aby rozwiązać zagadnienie horyzontu dla modeli wszechświata o innych typach geometrii (hipersferycznej lub hiperboloidalnej) rozważmy sygnał świetlny wysłany z odległej galaktyki o współrzędnych
(2)
a stąd:
(3)
Postać funkcyjna
R(t) zależy od rozważanego modelu kosmologicznego a więc od wartości parametru ‘k’.Zbadajmy teraz zachowanie się naszych całek, gdy chwila
jest skończona i równa np. Co to również całka z prawej strony musi dawać w wyniku tę samą wartość liczbową Co. Musi więc wtedy istnieć górna granica tej całki -
(4)
Właśnie ta wartość granicy całkowania
(przypominamy, że współrzędna radialna ‘r’ jest tu bezwymiarowa natomiast R(t) ma wymiar długości). Sprawdźmy jeszcze otrzymany rezultat na przykładzie modelu płaskiego (k = 0). Dla niego
(6)
a więc korzystając z (3) dostaniemy:
(7)
Wstawiając ten wynik do (5) przy wykorzystaniu (6) dostaniemy odległość do horyzontu
W modelu o geometrii hipersferycznej mamy skończoną objętość wszechświata i do chwili
t = tmax , w której wszystkie odległości osiągają maksimum (R(tmax) = Rmax) w zasięgu horyzontu znajdzie się cała przestrzeń takiego wszechświata. Następnie, w fazie kurczenia się przestrzeni, obserwator w punkcie ‘ro’ najdalsze obiekty będzie widział “podwójnie” - czyli z dwóch przeciwnych kierunków. Będą to obiekty położone wokół “antypodów” obserwatora i obszar ten będzie stopniowo narastał.Natomiast w modelu hiperbolicznym nawet po nieskończonym czasie nie będzie można widzieć całej nieskończonej przestrzeni.
O problemie odległości raz jeszcze.
Przypomniano już tu powyżej, że tzw. “obecna” odległość
do obiektu o przesunięciu ku czerwieni równym ‘z’ wyraża się formułą (1) :
zaś odległość w chwili emisji widocznego dziś światła d1 równa jest
(8)
Jednocześnie w modelu płaskim mamy znane już związki:
oraz
, które wstawione do (8) pozwalają powiązać ‘z’ z wiekiem wszechświata ‘t’ w chwili emisji widocznego dziś światła:
(9)
lub
(9a)
Światło biegło więc od obiektu do “nas” przez czas
(10)
Odległość ta nazywana bywa “odległością własną”
(proper distance) obiektu o przesunięciu kosmologicznym ‘z’. Jest to jeszcze jeden rodzaj określania odległości obiektów w kosmologii oprócz wprowadzonych wcześniej definicji do oraz d1 .Wróćmy jeszcze raz do wielkości
(11)
Promień horyzontu
RH w chwili ‘t’ jest RH(t) = 3ct co biorąc pod uwagę (9a) pozwala napisać
(12)
Porównując to z (11) możemy napisać
(11a)
i dla z>3 mamy d1>RH
, czyli obiekt taki był w chwili emisji widocznego dziś światła poza “naszym” ówczesnym horyzontem kosmologicznym (ściślej mówiąc - poza horyzontem miejsca o naszych stałych współekspandujących współrzędnych). Zgodnie z wcześniejszymi rozważaniami rozmiar horyzontu narasta jakŁatwo też sprawdzić, że funkcja
d1(z) z formuły (11) ma ekstremum dla z = 1.25 .Prześledzimy to w poniższej tabelce (biorąc przykładowo t
o = 10 mld. lat).
|
z |
d1 (z) [mld. lat ś.] |
|
0 |
0 |
|
0.1 |
1.27 |
|
0.5 |
3.67 |
|
1 |
4.39 |
|
1.25 |
4.44 |
|
1.5 |
4.41 |
|
2 |
4.226 |
|
3 |
3.75 |
|
5 |
2.96 |
Jak wiadomo, rozmiar kątowy obiektu,
Df, (np. galaktyki) o pewnych ustalonych rozmiarach liniowych ‘l’ zależy od odległości, z której go oglądamy - im dalsza odległość tym mniejszy rozmiar kątowy. Liczy się tu jednak odległość w chwili wysłania widocznego potem światła albowiem ten obraz później zobaczy obserwator. W sytuacji kosmologicznej naszą podstawową obserwablą jest wielkość ‘z’. Początkowo, dla z<=1 faktycznie ze wzrostem z narasta odległość d1 a więc średni (typowy) rozmiar kątowy galaktyki maleje ze wzrostem ‘z’. Jednak począwszy od
Jakościowo ilustruje to powyższy rysunek. Teoretycznie jest więc szansa aby analizując kątowe rozmiary dalekich galaktyk wybranego typu rozstrzygnąć, który typ geometrii realizuje się w naszym wszechświecie. W praktyce jednak jest to bardzo trudne i niepewne. Po pierwsze, trudno zdefiniować “typowy” rozmiar liniowy galaktyki a ponadto, mierząc kątowe rozmiary dalekich obiektów trudno jest określić gdzie jest ich brzeg na otrzymanym obrazie. Najsilniej bowiem świecą centralne części galaktyki i to one wyjdą najwyraźniej na zdjęciach. Obszary brzegowe mogą się słabo wyeksponować i pomiar rozmiarów takiego obiektu będzie zafałszowany.
Jednak metoda powyższa znalazła pewne zastosowanie przy analizie fluktuacji promieniowania reliktowego (patrz rozdział - “
Era dominacji promieniowania"). Promieniowanie reliktowe jest “obiektem” o największej wartości ‘z’ (rzędu z=1000) i wykazuje fluktuacje temperatury na poziomie